Atak nożem w Rossmannie we Wrocławiu - stan ochroniarza

W Rossmannie przy ul. Tęczowej we Wrocławiu ochroniarz został ugodzony nożem. Wiadomo, jakich obrażeń doznał i co z podejrzanym.

Wrocław – wieczorny widok na centrum miasta i najbliższe szczyty
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Krigore / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Ochroniarz ugodzony nożem w brzuch 1 października w drogerii Rossmann przy ul. Tęczowej we Wrocławiu doznał, według policji, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, realnie zagrażającego życiu. Interweniował po kradzieży perfum. Podejrzanego zatrzymano w ciągu godziny, a sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

Co wiemy teraz

  • 05.10 - Policja: obrażenia ochroniarza to ciężki uszczerbek na zdrowiu, realnie zagrażający życiu.
  • 05.10 - Gazeta Wrocławska: atak uszkodził ochroniarzowi m.in. jelita.
  • 05.10 - TVP3 Wrocław: podejrzany usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie przyznał się.
  • 03.10 - Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.
  • 01.10 - Podejrzanego zatrzymano w ciągu godziny od ataku, w mieszkaniu, w którym się ukrywał.

W jakim stanie jest ochroniarz ranny w Rossmannie we Wrocławiu?

Obrażenia ochroniarza policja zakwalifikowała jako ciężki uszczerbek na zdrowiu, realnie zagrażający jego życiu. Taką ocenę zawiera komunikat opublikowany 5 października na stronie policja.pl, cztery dni po tym, jak ochroniarz został ugodzony nożem w brzuch podczas interwencji w sklepie.

Gazeta Wrocławska dodała tego samego dnia, że atak uszkodził mężczyźnie między innymi jelita. Oba przekazy się uzupełniają: policyjna kwalifikacja mówi o wadze obrażeń i zagrożeniu dla życia, a relacja gazety o tym, które narządy zostały uszkodzone. Ta sama kwalifikacja, ciężki uszczerbek na zdrowiu, znalazła się w zarzutach przedstawionych podejrzanemu. Serwis wroclawskiefakty.pl napisał w nagłówku, że ochroniarz został ciężko ranny.

Do chwili publikacji ani policja, ani media nie podały, w jakim stanie ochroniarz jest obecnie i czy przebywa w szpitalu.

Co wydarzyło się w Rossmannie przy ul. Tęczowej?

Według policji i prokuratury ochroniarz interweniował wobec mężczyzny, który ukradł w drogerii perfumy, i został przez niego ugodzony nożem w brzuch. Do ataku doszło 1 października 2026 roku w drogerii Rossmann przy ul. Tęczowej we Wrocławiu, jak podał serwis tuWroclaw.com.

Według komunikatu policji pracownik ochrony interweniował wobec mężczyzny, który wcześniej dokonał w sklepie kradzieży. W trakcie tej interwencji ochroniarz został ugodzony nożem w brzuch.

Prokuratura, cytowana przez tuWroclaw.com, uzupełnia ten opis o szczegóły: podejrzany miał ukraść jedną butelkę perfum, a następnie, aby utrzymać się w jej posiadaniu, ugodzić ochroniarza nożem w brzuch. Wartość butelki śledczy określili na 299,99 zł, co podała Gazeta Wrocławska i portal i.pl.

Policja opisuje więc zdarzenie ogólniej, jako interwencję po kradzieży, a prokuratura wskazuje przedmiot kradzieży i cel, w jakim miało dojść do ataku. To ustalenia śledczych na obecnym etapie postępowania, a nie prawomocne rozstrzygnięcie.

Oś czasu sprawy:

  • 1 października: kradzież butelki perfum o wartości 299,99 zł, interwencja ochroniarza, atak nożem w brzuch i zatrzymanie podejrzanego w ciągu godziny,
  • 3 października: decyzja sądu o tymczasowym areszcie na trzy miesiące,
  • 5 października: komunikat policji o zatrzymaniu i obrażeniach oraz publikacje Gazety Wrocławskiej i TVP3 Wrocław.

Jakie są ustalenia w sprawie ataku w Rossmannie?

Podejrzany, mieszkaniec Wrocławia, został ustalony i zatrzymany w ciągu godziny od ataku, usłyszał zarzuty i trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu.

Według komunikatu policji opublikowanego 5 października mężczyznę zatrzymano siłowo w mieszkaniu, w którym się ukrywał. Policjanci ustalili i zatrzymali go w ciągu godziny od zdarzenia.

Jak podała TVP3 Wrocław, podejrzanemu przedstawiono zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego czynu i wyjaśnił, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. To jego stanowisko procesowe. Zarzuty nie są prawomocnym stwierdzeniem winy, a o odpowiedzialności podejrzanego rozstrzygnie sąd.

3 października, dwa dni po ataku, sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Informację o areszcie podała TVP3 Wrocław w publikacji z 5 października. Zarzut kradzieży rozbójniczej odpowiada przebiegowi opisanemu przez prokuraturę: kradzieży butelki perfum i użyciu noża, aby utrzymać się w posiadaniu produktu.

Źródła

Wybierz miasto

Obok nazwy: temperatura i stan ostrzeżeń IMGW.