Bielsko-Biała: 46-latek aresztowany po groźbach nożem

46-latek miał grozić nożem pracownicy sklepu przy ul. Bystrzańskiej. Usłyszał zarzut, a sąd zastosował areszt na trzy miesiące.

Budynek przy ulicy Bystrzańskiej 27 w Bielsku-Białej w 2022 roku
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Kamil Czaiński / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej 16 października zastosował trzymiesięczny tymczasowy areszt wobec 46-latka, który według policji miał grozić nożem pracownicy sklepu przy ul. Bystrzańskiej. Mężczyzna usłyszał zarzut gróźb pozbawienia życia i zdrowia, a sąd uwzględnił wniosek prokuratury o areszt. Szczegółowych przesłanek tej decyzji do chwili publikacji nie podano.

Co wiemy teraz

  • 16.10 - Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.
  • 15.10 - 46-latek został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzut kierowania gróźb pozbawienia życia i zdrowia.
  • 14.10 - Pokrzywdzona złożyła zawiadomienie i wniosek o ściganie. Tego samego dnia policja zatrzymała mężczyznę.
  • 12.10 - Według policji mężczyzna miał wyciągnąć nóż i grozić pracownicy sklepu przy ul. Bystrzańskiej, gdy nie wpuściła go do środka.

Dlaczego 46-latek trafił do aresztu?

46-latek trafił do aresztu, bo Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej uwzględnił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Prokuratura wystąpiła o areszt po przedstawieniu 46-latkowi zarzutu kierowania gróźb pozbawienia życia i zdrowia. Sąd zdecydował 16 października, dzień po doprowadzeniu podejrzanego do prokuratury. Uwzględnienie wniosku i okres aresztu potwierdzają portal Bielsko-Biała Super-Nowa oraz serwis Tylko Śląsk.

W sprawie działały trzy instytucje. Policja ustaliła przebieg zdarzenia i zatrzymała mężczyznę po zgłoszeniu pokrzywdzonej, prokuratura przedstawiła zarzut i wystąpiła o areszt, a sąd zdecydował o areszcie na czas postępowania. Areszt nie rozstrzyga o winie, dlatego mężczyzna pozostaje podejrzanym. Potwierdzone są dwa elementy decyzji sądu: uwzględnienie wniosku i trzymiesięczny okres aresztu.

Więcej spraw z regionu, w tym rozstrzygnięcia miejscowego sądu, znajdziesz w dziale najnowsze wiadomości z Bielska-Białej.

Co wydarzyło się w sklepie przy ul. Bystrzańskiej?

Według komunikatu Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej 12 października w sklepie przy ul. Bystrzańskiej 46-letni mężczyzna miał wyciągnąć nóż i grozić pracownicy, która nie wpuściła go do środka. Mężczyzna już wcześniej nie miał wstępu do tego sklepu z powodu niewłaściwego zachowania wobec personelu i klientów. Policja podała, że groźby wzbudziły u kobiety uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. Opis zdarzenia pochodzi z ustaleń policji i dotyczy zarzutu wobec podejrzanego.

Dwa dni później, 14 października, pokrzywdzona złożyła zawiadomienie i wniosek o ściganie, a policjanci jeszcze tego samego dnia zatrzymali 46-latka. Tak wyglądały kolejne kroki:

  • 12 października: zdarzenie w sklepie przy ul. Bystrzańskiej,
  • 14 października: pokrzywdzona składa zawiadomienie i wniosek o ściganie, policjanci zatrzymują 46-latka,
  • 15 października: mężczyzna zostaje doprowadzony do prokuratury i słyszy zarzut,
  • 16 października: sąd stosuje tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Od zdarzenia do decyzji sądu minęły cztery dni, a od zatrzymania dwa.

Jaki zarzut usłyszał podejrzany?

Podejrzany usłyszał zarzut kierowania gróźb pozbawienia życia i zdrowia wobec pracownicy sklepu przy ul. Bystrzańskiej. Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej wskazała, że chodzi o groźby karalne z art. 190 § 1 Kodeksu karnego, za które według komunikatu grozi do trzech lat pozbawienia wolności. To górna granica przewidziana w przepisie, a nie zapowiedź kary w tej sprawie.

Art. 190 Kodeksu karnego w § 1 dotyczy groźby popełnienia przestępstwa na szkodę osoby zagrożonej lub jej osoby najbliższej, jeżeli wzbudza ona uzasadnioną obawę spełnienia. Dlatego policja w opisie sprawy podkreśla obawę, jaką według jej ustaleń odczuwała pokrzywdzona. Z kolei § 2 przewiduje ściganie na wniosek pokrzywdzonego. Pracownica złożyła taki wniosek 14 października razem z zawiadomieniem.

Sprawa jest na etapie zarzutu i do chwili publikacji policja nie informowała o prawomocnym rozstrzygnięciu. Ani przedstawienie zarzutu, ani zastosowanie aresztu, ani górna granica kary z przepisu nie przesądzają, jak zakończy się postępowanie.

Źródła

automat redakcyjny z AI

Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.

Wybierz miasto

Obok nazwy: temperatura i stan ostrzeżeń IMGW.