Obiekt pod Lublinem: co ustaliło wojsko

Wojsko i służby sprawdzają sygnał oraz zgłoszenia spod Lublina. Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej nie zostało potwierdzone.

Panorama Starego Miasta w Lublinie w 2019 roku
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Max Dziekański / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Wojsko nie potwierdziło naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej na południe od Lublina. Służby sprawdzają zarejestrowany sygnał radiolokacyjny i zgłoszenia mieszkańców z okolic Zalewu Zemborzyckiego. Według policji podczas przeszukiwania terenu niczego dotąd nie znaleziono, a dalsze informacje wojsko ma przekazać po zakończeniu sprawdzeń.

Co wiemy teraz

  • 18.10, 06:53 - RCB odwołało alert dla Lubelszczyzny z komunikatem: „Brak zagrożenia na terenie Polski”.
  • 18.10 - Policja poinformowała, że podczas przeszukiwania terenu niczego dotąd nie znalazła.
  • 18.10 - Wojsko weryfikuje sygnał radiolokacyjny i zgłoszenia mieszkańców. Sprawdza też, czy wskazanie radaru mogło mieć związek z anomalią meteorologiczną.
  • 18.10 - Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało, że naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt nie potwierdzono.
  • 18.10, ok. 02:00 - Policja odebrała dwa zgłoszenia o głośnym lecącym obiekcie. Oba dotyczyły okolic Zalewu Zemborzyckiego, gdzie teraz trwają poszukiwania.

Czy obiekt wleciał do Polski pod Lublinem?

Nie ma potwierdzenia, że obiekt wleciał do Polski pod Lublinem. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych nie potwierdziło naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Według Interii dowództwo podało, że na obecnym etapie nie stwierdzono, by niezidentyfikowany obiekt przekroczył granicę przestrzeni powietrznej RP.

Dowództwo Operacyjne RSZ podało, że do ewentualnego zdarzenia mogło dojść w nocy z 17 na 18 października. Służby prowadzą czynności weryfikacyjne i nie informują o potwierdzonym wtargnięciu obiektu. Wynika z tego, że trwa sprawdzanie podejrzenia, a nie wyjaśnianie potwierdzonego zdarzenia.

Do 18 października wojsko nie podało, czy obiekt w ogóle istniał, czym mógł być, którędy leciał ani gdzie mógłby spaść. Kolejne komunikaty dla mieszkańców można śledzić w dziale najnowsze informacje z Lublina.

Gdzie służby szukają obiektu pod Lublinem?

Służby przeszukują okolice Zalewu Zemborzyckiego na południe od Lublina, szukając ewentualnego miejsca upadku potencjalnego obiektu. Według Radia ESKA Lublin policja odebrała tam około godz. 2:00 dwa zgłoszenia od mieszkańców, którzy słyszeli głośny lecący obiekt. Oba zgłoszenia dotyczyły tego samego rejonu.

Według komunikatu Dowództwa Operacyjnego RSZ cytowanego przez Interię na południe od Lublina skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy Wojsk Obrony Terytorialnej. Zespół prowadzi poszukiwania ewentualnego miejsca upadku obiektu. Teren sprawdzają razem z żołnierzami WOT policjanci i Żandarmeria Wojskowa.

Działania służb koncentrują się w rejonie Zalewu Zemborzyckiego na południe od Lublina.

Co sprawdzają wojsko i policja?

Wojsko i policja sprawdzają dwie rzeczy: sygnał radiolokacyjny zarejestrowany w nocy i relacje okolicznych mieszkańców. Według Interii wojsko bada też, czy wskazanie radaru mogło wynikać ze zjawisk lub anomalii meteorologicznych.

To jedna z możliwości, które biorą pod uwagę służby, a nie ustalona przyczyna. Wojsko nie przesądziło, czym był zarejestrowany sygnał, i sprawdza możliwość zjawisk lub anomalii meteorologicznych. Zespół WOT, policja i Żandarmeria Wojskowa uczestniczą w działaniach służących weryfikacji sygnału radiolokacyjnego, zgłoszeń mieszkańców i ewentualnego miejsca upadku.

Czy znaleziono niezidentyfikowany obiekt?

Według policji na chwilę przekazania informacji podczas przeszukiwania terenu niczego nie znaleziono. Nadkom. Anna Kamola powiedziała PAP, cytowana przez Radio ESKA Lublin: „Penetrujemy ten teren. Na obecną chwilę niczego nie znaleźliśmy”.

Z komunikatu przytoczonego przez wiadomoscilublin.pl wynika, że Dowództwo Operacyjne RSZ przekaże kolejne informacje po zakończeniu sprawdzeń i potwierdzeniu szczegółów zdarzenia. Do chwili publikacji policja ani wojsko nie podały wyniku dalszych działań.

Stan sprawy na 18 października wygląda tak:

  • Jest: zarejestrowany sygnał radiolokacyjny i dwa zgłoszenia mieszkańców z okolic Zalewu Zemborzyckiego.
  • Nie ma: potwierdzonego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
  • Na chwilę informacji przekazanej przez policję nie znaleziono obiektu ani jego ewentualnego miejsca upadku.

Co oznaczał alert RCB dla Lubelszczyzny?

Alert RCB dla Lubelszczyzny dotyczył rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę i działań polskiego lotnictwa, a nie nocnych zgłoszeń spod Lublina. Według portalu wiadomoscilublin.pl Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało go o 06:27, a odwołało o 06:53 z informacją, że atak na Ukrainę się zakończył i na terenie Polski nie ma zagrożenia.

Według Radia ESKA Lublin w związku z nocnymi doniesieniami nie poderwano myśliwców dyżurnych. Polskie samoloty bojowe wystartowały dopiero po godz. 6:00, z powodu kolejnego rosyjskiego ataku na Ukrainę. W komunikatach służb poszukiwania pod Lublinem i poranne loty polskiego lotnictwa to dwie osobne sprawy.

Noc i poranek 18 października po kolei:

  • Ok. 02:00: policja odbiera dwa zgłoszenia o głośnym lecącym obiekcie w rejonie Zalewu Zemborzyckiego.
  • Po 06:00: polskie samoloty bojowe startują w związku z atakiem na Ukrainę.
  • 06:04: Polskie Radio Lublin informuje w nagłówku, że na południe od Lublina skierowano wojsko.
  • 06:27: RCB wydaje alert dla województwa lubelskiego.
  • 06:53: RCB odwołuje alert i przekazuje, że w Polsce nie ma zagrożenia.

Najważniejsze dla mieszkańców: alert odwołano po 26 minutach, a RCB nie wskazało żadnego zagrożenia na terenie Polski.

automat redakcyjny z AI

Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.

Wybierz miasto

Obok nazwy: temperatura i stan ostrzeżeń IMGW.