Gliwice: prawo jazdy zatrzymane za jazdę na jednym kole
Motocyklista jechał Yamahą na jednym kole na parkingu przy ul. Rybnickiej w Gliwicach. Policja nałożyła mandat i zatrzymała prawo jazdy.

Gliwicka drogówka zatrzymała prawo jazdy motocykliście, który jechał Yamahą na jednym kole po parkingu centrum handlowego przy ul. Rybnickiej. Według Policji Śląskiej to wykroczenie z art. 86c § 1 Kodeksu wykroczeń. Kierujący dostał mandat 1500 zł i 10 punktów karnych. Od 30 marca 2026 r. za taki czyn grozi trzymiesięczne zatrzymanie prawa jazdy.
Co wiemy teraz
- Policjanci gliwickiej drogówki zatrzymali mieszkańca Rudy Śląskiej, który jechał Yamahą na jednym kole po parkingu centrum handlowego przy ul. Rybnickiej.
- Policja zakwalifikowała zachowanie kierującego jako wykroczenie z art. 86c § 1 Kodeksu wykroczeń.
- Motocyklista dostał mandat 1500 zł i 10 punktów karnych, a policjanci zatrzymali jego prawo jazdy.
- Od 30 marca 2026 r. celowe oderwanie od nawierzchni choćby jednego koła, w tym jazda na jednym kole, może oznaczać zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące.
Dlaczego motocykliście w Gliwicach zatrzymano prawo jazdy?
Motocykliście w Gliwicach zatrzymano prawo jazdy, bo według policji celowo jechał na jednym kole. Policja uznała to za wykroczenie z art. 86c § 1 Kodeksu wykroczeń.
Według komunikatu Policji Śląskiej kierujący celowo doprowadził do tego, że jedno z kół jego Yamahy straciło kontakt z nawierzchnią. Skutek: mandat 1500 zł, 10 punktów karnych i zatrzymanie prawa jazdy. Serwis GliwiceOnline dodaje, że dokument zatrzymano za pokwitowaniem.
Taką kwalifikację umożliwiła ustawa z 4 grudnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, ogłoszona 29 grudnia 2025 r. w Dzienniku Ustaw jako Dz.U. 2025 poz. 1872. Zgodnie z informacją Komendy Stołecznej Policji od 30 marca 2026 r. za celową utratę styczności choćby jednego koła z nawierzchnią przewidziano trzymiesięczne zatrzymanie prawa jazdy.
Trzeba odróżnić dwie rzeczy: odebranie dokumentu przez policjantów na miejscu i formalną decyzję o zatrzymaniu uprawnień na trzy miesiące. Komunikaty opisują to pierwsze. Nie podają daty wydania decyzji administracyjnej. Inne sprawy drogowe z miasta znajdziesz w dziale najnowsze wiadomości z Gliwic.
Gdzie i jak doszło do jazdy na jednym kole w Gliwicach?
Motocyklista jechał na jednym kole po parkingu centrum handlowego przy ul. Rybnickiej w Gliwicach. Prowadził Yamahę.
Według Policji Śląskiej kierujący jest mieszkańcem Rudy Śląskiej i celowo doprowadził do oderwania jednego z kół od nawierzchni. Portal Silesia.info.pl doprecyzowuje, że motocyklista specjalnie unosił przednie koło i jechał tylko na tylnym. Na tym parkingu zatrzymali go policjanci gliwickiej drogówki.
Policja nie podała dokładnej daty ani godziny zdarzenia. Poza miejscem zamieszkania nie ujawniła też żadnych innych danych kierującego.
Jakie kary grożą za jazdę motocyklem na jednym kole?
Za jazdę motocyklem na jednym kole grozi grzywna nie niższa niż 1500 zł, 10 punktów karnych i zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące.
Zakaz ma szerszy zakres. Tekst ustawy w Dzienniku Ustaw zabrania kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem w taki sposób, by celowo oderwać od nawierzchni choćby jedno koło. Obejmuje więc nie tylko motocykle, ale też samochody i motorowery. Wysokość sankcji zgodnie z informacją KSP:
| Sankcja | Przepisy od 30 marca 2026 r. (KSP) | Sprawa z Gliwic (Policja Śląska) |
|---|---|---|
| Grzywna | nie niższa niż 1500 zł | mandat 1500 zł |
| Punkty karne | 10 | 10 |
| Prawo jazdy | zatrzymanie na trzy miesiące | dokument zatrzymany przez policję |
Mandat dla kierującego Yamahą odpowiada dolnej granicy grzywny, a liczba punktów jest taka sama jak w przepisach. Te same trzy elementy, czyli mandat 1500 zł, 10 punktów karnych i zatrzymane prawo jazdy, wymienił w tytule artykułu także portal Gliwice Nasze Miasto. W ostatnim wierszu tabeli widać różnicę między ustawowym okresem trzech miesięcy a samym odebraniem dokumentu, które opisała Policja Śląska.
Ten tekst opiera się na komunikatach służb i przepisach. Nie jest poradą prawną i nie przesądza o ostatecznej sytuacji prawnej kierującego.
Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.
