Lotnisko Chopina - dlaczego służby interweniowały po alarmie

Fałszywe zgłoszenie o ładunku w samolocie uruchomiło działania służb na Lotnisku Chopina. Policja zatrzymała 15-latka.

Terminal A Lotniska Chopina w Warszawie w lipcu 2024
Zdjęcie ilustracyjne. Fot.PerpetualTraveler / Wikimedia Commons, licencjaCC BY-SA 4.0

Służby dostały pod koniec września telefoniczne zgłoszenie o rzekomym ładunku w samolocie na Lotnisku Chopina. Potraktowano je poważnie, bo trzeba było sprawdzić zagrożenie dla ludzi i infrastruktury. Policja zatrzymała 15-latka.

Co wiemy teraz

  • koniec września - Służby dostały telefoniczne zgłoszenie o rzekomym ładunku wybuchowym w samolocie na warszawskim lotnisku. Dzwoniący nie wskazał konkretnego samolotu ani motywu.
  • 05.10 - Policja z KRP Warszawa II wyjaśnia, że zgłoszenie wymagało sprawdzenia zagrożenia dla ludzi i infrastruktury.
  • 05.10 - Według Gazeta.pl sprawa dotyczy podejrzenia fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu, które wywołało działania służb.
  • przed 06.10 - Policja zatrzymała 15-letniego podopiecznego placówki wychowawczej na Podlasiu i zabezpieczyła jego telefon.

Co zgłoszono na Lotnisku Chopina?

Dzwoniący twierdził, że w jednym z samolotów na terenie warszawskiego lotniska jest ładunek wybuchowy. Zgłoszenie dotarło do służb pod koniec września 2026 roku.

W tej sprawie relacje Gazeta.pl i o2 są zgodne. Według Gazeta.pl, która wskazuje Lotnisko Chopina, rozmówca nie podał konkretnego samolotu ani motywu swojego działania. O2 dodaje, że osoba dzwoniąca twierdziła, iż wraz z kolegą podłożyła ładunek w jednej z maszyn stojących na płycie lotniska. Ona również nie wskazała rejsu ani powodu.

TVN24 podał w tytule swojego materiału, że osoba dzwoniąca powiedziała, iż podłożyła bombę w samolocie, i że była to 15-letnia osoba.

Dlaczego służby interweniowały na Lotnisku Chopina?

Służby interweniowały, bo zgłoszenie trzeba było sprawdzić pod kątem zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi oraz bezpieczeństwa infrastruktury lotniska.

Tak uzasadniła to asp. szt. Marta Haberska z KRP Warszawa II: zgłoszenie potraktowano poważnie, ponieważ wymagało weryfikacji, czy takie zagrożenie istnieje. Fakt, że rozmówca nie wskazał konkretnego rejsu, nie zwalniał służb z tego obowiązku.

Za takim postępowaniem stoi ogólna zasada, którą przypomina policja: zgłoszenia o bezpośrednim zagrożeniu życia, zdrowia lub bezpieczeństwa publicznego wymagają natychmiastowej reakcji i skierowania służb na miejsce zagrożenia. Na warszawskim lotnisku chodziło zarówno o ludzi, jak i o infrastrukturę.

Do chwili publikacji nie podano, jakie dokładnie czynności bezpieczeństwa przeprowadzono na lotnisku ani czy spowodowały one utrudnienia w ruchu lotniczym.

Jak policja ustaliła podejrzewanego o fałszywy alarm?

Po analizie materiału i danych telekomunikacyjnych policja zatrzymała 15-latka w placówce wychowawczej na Podlasiu.

Według WP Wiadomości zgromadzony materiał i dane telekomunikacyjne analizowali policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną KRP Warszawa II. Ustalili, że połączenie wykonano z numeru zastrzeżonego, a numer podany w rozmowie najprawdopodobniej był fikcyjny.

Zatrzymania dokonali policjanci z Wydziału do spraw Nieletnich i Patologii. 15-letni podopieczny ośrodka w województwie podlaskim jest podejrzewany o przekazanie fałszywej informacji. Funkcjonariusze zabezpieczyli też jego telefon. Do chwili publikacji nie podano nazwy placówki ani dalszej decyzji sądu rodzinnego.

Oś czasu wygląda tak: zgłoszenie pod koniec września, policyjne wyjaśnienia 5 października, zatrzymanie przed 6 października.

Jakiego czynu dotyczy sprawa fałszywego alarmu?

Sprawa dotyczy podejrzenia fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu, które wywołało działania służb i instytucji.

Według Gazeta.pl chodzi o czyn z art. 224a § 1 Kodeksu karnego. Przepis odnosi się do sytuacji, w której fałszywa informacja o zagrożeniu powoduje, że służby lub instytucje muszą podjąć działania. Tak było w tym przypadku: zgłoszenie uruchomiło działania służb, które musiały sprawdzić, czy zagrożenie jest rzeczywiste.

To kwalifikacja podejrzenia, a nie rozstrzygnięcie. O odpowiedzialności zatrzymanego nie przesądza ani samo zatrzymanie, ani opis czynu w mediach.

Źródła

automat redakcyjny z AI

Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.

Wybierz miasto

Obok nazwy: temperatura i stan ostrzeżeń IMGW.