Obiekt na południe od Lublina: ustalenia wojska
Wojsko sprawdzało sygnał i zgłoszenia na południe od Lublina. Naruszenia przestrzeni powietrznej nie potwierdzono.

Wojsko sprawdzało podejrzenie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a działania poszukiwawcze prowadzono na południe od Lublina. Naruszenia nie potwierdzono. Na miejsce skierowano zespół poszukiwawczo-ratowniczy WOT, policję i Żandarmerię Wojskową. 18 października o 06:53 RCB odwołało alert dla Lubelszczyzny i przekazało, że w Polsce nie ma zagrożenia.
Co wiemy teraz
- 18.10, 06:53 - RCB wycofało alert dla Lubelszczyzny z komunikatem o braku zagrożenia w Polsce.
- 18.10, 06:27 - RCB ostrzegło mieszkańców Lubelszczyzny o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę i o tym, że w polskiej przestrzeni powietrznej operuje polskie lotnictwo.
- 18.10, 06:04 - Polskie Radio Lublin podało, że naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nie potwierdzono.
- 18.10 - Na południe od Lublina wysłano wojskowy zespół poszukiwawczo-ratowniczy, a razem z nim policję i Żandarmerię Wojskową.
- 18.10 - Służby miały sprawdzić sygnał radiolokacyjny i zgłoszenia mieszkańców oraz ustalić, czym mógł być ewentualny obiekt.
Czy obiekt naruszył przestrzeń powietrzną na południe od Lublina?
Naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej na południe od Lublina nie potwierdzono. Według komunikatu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, który przytoczył portal wiadomoscilublin.pl, podejrzenie dotyczyło nocy z 17 na 18 października. O 05:56 MON przekazało komunikat, w którym zaznaczono, że na tym etapie naruszenia nie potwierdzono.
O 06:04 Polskie Radio Lublin podało, że służby szukały obiektu po zgłoszeniach, i również przekazało, że naruszenia nie potwierdzono. Po zakończeniu alertu dla województwa lubelskiego Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o braku zagrożenia na terenie Polski.
Trzeba odróżnić dwie rzeczy: sprawdzanie podejrzenia to nie to samo co potwierdzone naruszenie. Z komunikatów wiadomo, że służby weryfikowały sygnał. Nie wynika z nich, że jakikolwiek obiekt wleciał do Polski. Według dostępnych informacji z 18 października wojsko nie podało też, czym ostatecznie był zarejestrowany sygnał. Kolejne komunikaty dla mieszkańców można śledzić w dziale najnowsze informacje z Lublina.
Dlaczego służby szukały obiektu pod Lublinem?
Służby ruszyły w teren z powodu sygnału radiolokacyjnego i zgłoszeń mieszkańców. Według komunikatu przytoczonego przez portal wiadomoscilublin.pl miały sprawdzić jedno i drugie oraz ustalić, czym mógł być ewentualny obiekt.
Wojsko od początku nie przesądzało, że w powietrzu coś było. Brało pod uwagę, że wskazanie radaru mogły wywołać zjawiska lub anomalie meteorologiczne. Takie wyjaśnienie było jedną z rozważanych możliwości, a nie ostatecznym ustaleniem.
Jakie służby działały na południe od Lublina?
Na południe od Lublina pracowali żołnierze Naziemnego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego Wojsk Obrony Terytorialnej, policjanci i Żandarmeria Wojskowa. Według portalu wiadomoscilublin.pl zespół WOT miał szukać miejsca, w którym obiekt mógłby spaść, jeśli w ogóle istniał.
Wszystkie trzy służby miały wspólny cel: sprawdzić sygnał radarowy i zgłoszenia mieszkańców oraz ustalić, czy w ogóle chodziło o obiekt, a jeśli tak, to jaki. W przytoczonym komunikacie wskazano jedynie, że działania prowadzono na południe od Lublina.
Co oznaczał alert RCB dla Lubelszczyzny?
Alert RCB dla województwa lubelskiego dotyczył rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę i działań polskiego lotnictwa w przestrzeni RP. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało go 18 października o 06:27.
O 06:53 RCB odwołało alert z komunikatem: „Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski”. Alert obowiązywał więc niecałe pół godziny.
Poranek 18 października w kolejności zdarzeń:
- 05:56: MON przekazuje komunikat o podejrzeniu naruszenia przestrzeni powietrznej i zaznacza, że na tym etapie go nie potwierdzono.
- 06:04: Polskie Radio Lublin podaje, że służby szukają obiektu na południe od Lublina i że naruszenia nie potwierdzono.
- 06:27: RCB wysyła alert dla Lubelszczyzny w związku z atakiem na Ukrainę.
- 06:53: RCB odwołuje alert i informuje o braku zagrożenia w Polsce.
Alert RCB i nocne poszukiwania to w komunikatach dwie oddzielne informacje. Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że alert odwołano, a RCB nie wskazało żadnego zagrożenia na terenie Polski.
Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.
