Kielce: plan zmiany granic i sprzeciw siedmiu gmin

Kielce rozważają poszerzenie granic. Sprawdzamy, co planuje rada miasta, dlaczego protestuje siedem gmin i kiedy zapadną pierwsze ustalenia.

Staw Podzamecki i fontanna w parku miejskim w Kielcach, 2023
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Krzysztof Popławski / Wikimedia Commons, licencja CC BY 4.0

Siedem gmin sąsiadujących z Kielcami wspólnie sprzeciwia się poszerzeniu granic miasta ich kosztem. Część radnych Rady Miasta Kielce chce rozpocząć analizę możliwej zmiany granic, a dyskusję zaplanowano na sesję 15 października. Decyzji ani mapy terenów, które miałyby trafić do miasta, na razie nie ma.

Co wiemy teraz

  • 15 października - dyskusja o możliwej zmianie granic na sesji Rady Miasta Kielce. Część prezydium rady zapowiada wniosek o powołanie komisji, która przeanalizuje ten temat.
  • Obecnie - nie pokazano mapy ani listy terenów, które mogłyby zostać włączone do Kielc.
  • Wtorek, Miedziana Góra - przedstawiciele siedmiu sąsiednich samorządów wspólnie sprzeciwili się zmianie granic kosztem swoich gmin. Obawiają się utraty mieszkańców, wpływów z podatków, majątku i terenów potrzebnych do rozwoju.
  • Na etapie koncepcji - prezydentka Kielc deklaruje gotowość do analiz i rozmów, ale nie popiera siłowego przejmowania terenów.

Czy Kielce powiększą granice?

Na razie nie ma takiej decyzji: sprawa jest na etapie koncepcji i zapowiadanej analizy. Według portalu RMF24 część radnych Rady Miasta Kielce zapowiedziała rozpoczęcie prac nad możliwością poszerzenia granic administracyjnych miasta, a dyskusja na ten temat ma się odbyć podczas sesji rady 15 października.

Mapy ani konkretnych terenów, które miałyby zostać przyłączone do miasta, jeszcze nie przedstawiono i nie wiadomo, czy i kiedy Rada Miasta podejmie formalną uchwałę o rozpoczęciu procedury zmiany granic. Kolejne kroki w tej i innych lokalnych sprawach można śledzić w dziale najnowsze informacje z Kielc.

Zapowiedź analiz to więc jeszcze nie decyzja o zmianie granic. Prezydentka Kielc podkreśla przy tym, że najpierw trzeba przeanalizować skutki ewentualnej zmiany.

Kto chce zmiany granic Kielc i dlaczego?

Zmiany chce część radnych, a temat podnieśli między innymi przewodniczący Rady Miasta Maciej Jakubczyk i wiceprzewodnicząca Anna Jaworska-Dąbrowska. Zrobili to przed sesją zaplanowaną na 15 października, o czym informował portal RMF24.

Według Radia ESKA inicjatorzy pomysłu przekonują, że większe Kielce miałyby większy potencjał gospodarczy, inwestycyjny i demograficzny. Ich zdaniem poszerzenie miasta ułatwiłoby przyciąganie inwestorów i przygotowywanie terenów pod zabudowę, a w efekcie mogłoby zwiększyć liczbę mieszkańców Kielc. To argumenty za rozpoczęciem analizy, a nie za konkretnym projektem nowych granic.

Które gminy sprzeciwiają się planom Kielc?

Przeciw jest siedem gmin: Miedziana Góra, Morawica, Nowiny, Piekoszów, Masłów, Chmielnik i Daleszyce. Ich przedstawiciele spotkali się we wtorek w Miedzianej Górze, co opisały RMF24 i Radio ESKA.

Samorządy wystąpiły razem i jednym głosem sprzeciwiły się zmianie granic Kielc kosztem swoich gmin. Wspólne stanowisko siedmiu sąsiadów miasta padło jeszcze przed zaplanowaną na 15 października sesją Rady Miasta.

Dlaczego ościenne gminy są przeciw zmianie granic?

Argumenty gminy przedstawiły na wtorkowym spotkaniu w Miedzianej Górze. Obawiają się, że stracą mieszkańców, wpływy z podatków, majątek i tereny potrzebne do dalszego rozwoju. Tak skutki odłączenia części terenów ocenił według Radia ESKA wójt Miedzianej Góry Damian Sławski. Ujął to wprost: „Problemów jednej gminy nie można rozwiązywać kosztem sąsiednich gmin”.

Własne tereny inwestycyjne gmin

Część włodarzy wskazywała na konkretne plany swoich gmin. Według RMF24 burmistrz Piekoszowa Teresa Jakubowska mówiła o terenach przygotowywanych w Janowie, które mają przynosić gminie dochody z podatków i tworzyć miejsca pracy. Zmiana granic mogłaby więc według niej wpłynąć na lokalne plany gospodarcze.

Wójt Masłowa Tomasz Lato zwrócił uwagę, że publiczna dyskusja o granicach wywołała niepokój i napięcia między samorządami. Według Radia ESKA podkreślał też, że Masłów się rozwija, przybywa w nim mieszkańców, wydaje się wiele pozwoleń na budowę, a gmina ma własne plany rozwoju.

Argument o terenach w samych Kielcach

Przedstawiciele gmin przekonują, że Kielce mają niewykorzystane tereny, które można przeznaczyć pod rozwój gospodarczy. Według RMF24 burmistrz Morawicy Marian Buras wskazał obszary w południowej części miasta, przy granicy z Bilczą oraz w rejonie Posłowic. Wójt Nowin Łukasz Gryń mówił o terenach inwestycyjnych na tzw. Nowym Malikowie, gdzie Kielce planują nowy układ komunikacyjny. Ocenił też, że wcześniejsze zmiany granic nie przyniosły oczekiwanych korzyści ani miastu, ani przyłączonym obszarom.

W relacji Radia ESKA pada liczba około 300 hektarów, o której mówił burmistrz Chmielnika w kontekście pierwotnego pomysłu. Przytoczony fragment nie precyzuje jednak, której gminy miałby dotyczyć ten obszar.

Jak gminy tłumaczą odpływ mieszkańców z Kielc?

Władze Chmielnika i Daleszyc uważają, że ważniejsze od liczby mieszkańców Kielc są powody, dla których ludzie wyprowadzają się z miasta. To ocena przedstawicieli tych gmin, przedstawiona na spotkaniu w Miedzianej Górze.

Burmistrz Chmielnika Paweł Wójcik mówił według Radia ESKA, że problemem nie jest sama liczba mieszkańców stolicy regionu, lecz przyczyny przeprowadzek części osób do gmin ościennych. Podsumował: „Aglomerację buduje się przez współpracę, nie przez aneksję”.

Burmistrz Daleszyc Dariusz Meresiński łączył, jak podaje RMF24, odpływ mieszkańców z Kielc z lepszymi warunkami mieszkaniowymi w sąsiednich gminach oraz z infrastrukturą, którą rozwijają podkieleckie samorządy.

Co dalej ze zmianą granic Kielc?

Najbliższy krok to dyskusja na sesji Rady Miasta Kielce 15 października. Według RMF24 część prezydium rady zapowiedziała wniosek o powołanie komisji, która miałaby przeanalizować możliwości zmiany granic.

Prezydentka Kielc Agata Wojda deklaruje otwartość na analizę i rozmowy, ale nie popiera siłowego przejmowania terenów. Według Radia ESKA przed jakimikolwiek decyzjami potrzebne są analizy rozwoju miasta, terenów inwestycyjnych i skutków zmian, a także rozmowy z mieszkańcami i sąsiednimi gminami.

Na tym etapie naprzeciw siebie stoją więc zapowiedź analiz w radzie miasta i wspólny sprzeciw siedmiu gmin, a prezydentka miasta opowiada się za rozmowami.

Oś najbliższych wydarzeń:

  • Wtorek: wspólne wystąpienie siedmiu gmin w Miedzianej Górze.
  • 15 października: dyskusja na sesji Rady Miasta.
  • Kolejny krok: zapowiedziany przez część prezydium wniosek o powołanie komisji analizującej możliwości zmiany granic.

Jak mieszkańcy reagują na pomysł większych Kielc?

Zdania mieszkańców są różne: według Radia ESKA jedni widzą w przyłączeniu do Kielc szansę, inni sprzeciwiają się zmianie granic. Zwolennicy wskazują na większe możliwości rozwoju i dostęp do miejskiej infrastruktury. Przeciwnicy nie godzą się na zmianę granic, podobnie jak władze siedmiu sąsiednich gmin. Prezydentka Kielc zaznacza zaś, że przed decyzjami potrzebne są rozmowy z mieszkańcami.

Źródła

automat redakcyjny z AI

Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.

Wybierz miasto

Obok nazwy: temperatura i stan ostrzeżeń IMGW.