Wrocław apeluje do Lwowa: co z partnerstwem miast
Wrocławscy radni chcą anulowania roku pamięci UPA. Wyjaśniamy uzasadnienie apelu i warunkową zapowiedź PiS dotyczącą zerwania współpracy ze Lwowem.

Rada Miejska Wrocławia jednogłośnie zaapelowała o wycofanie uchwały ustanawiającej 2027 rokiem pamięci UPA i Romana Szuchewycza. Radni wskazują odpowiedzialność OUN i UPA za ludobójstwo Polaków oraz oczekują stanowiska władz miasta Lwowa. Klub PiS zapowiada wniosek o zerwanie współpracy, jeśli zabraknie odpowiedzi i stanowczej reakcji strony lwowskiej.
Co wiemy teraz
- 22.10.2026: Radni jednogłośnie przyjęli apel z inicjatywy klubu PiS.
- 22.10.2026: Wrocławska rada oczekuje jednoznacznego stanowiska mera i Rady Miejskiej Lwowa.
- 22.10.2026: PiS zapowiedział wniosek o zerwanie współpracy miast pod warunkiem braku odpowiedzi i stanowczej reakcji strony lwowskiej.
Czego dotyczy apel Wrocławia do Lwowa?

Apel dotyczy wycofania uchwały Lwowskiej Rady Obwodowej ustanawiającej 2027 rokiem pamięci UPA i Romana Szuchewycza.
Rada Miejska Wrocławia wystosowała go 22 października 2026 r. do rady obwodowej, która przyjęła uchwałę. Jak informuje miejski serwis wroclaw.pl, wrocławscy radni domagają się anulowania decyzji o tym upamiętnieniu. Ich żądanie obejmuje oba wskazane w uchwale elementy: rok pamięci o UPA oraz o Romanie Szuchewyczu.
Inicjatywę zgłosił klub PiS. Według serwisu DOBA poparły ją wszystkie ugrupowania w Radzie Miejskiej Wrocławia oraz radni niezrzeszeni. Apel uzyskał więc jednomyślne poparcie ponad podziałami klubowymi i stał się wspólnym stanowiskiem rady w sprawie uchwały o roku pamięci.
Adresatem żądania jej wycofania jest Lwowska Rada Obwodowa. Wrocławscy radni zwracają się również do władz miasta Lwowa, od których oczekują stanowiska wobec tej decyzji. Te dwa oczekiwania składają się na treść przyjętego apelu.
Sprawy miejskiego samorządu można śledzić w dziale najnowsze informacje z Wrocławia.
Dlaczego wrocławscy radni sprzeciwiają się uchwale?
Radni sprzeciwiają się upamiętnieniu ze względu na odpowiedzialność OUN i UPA za ludobójstwo ludności polskiej oraz rolę Romana Szuchewycza w tych organizacjach.
W apelu wskazali ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-1945. Przypomnieli, że Szuchewycz od 1943 r. należał do kierownictwa OUN i dowodził UPA. Uzasadnienie przedstawione przez portal TuWroclaw.com łączy odpowiedzialność organizacji za zbrodnie z funkcjami pełnionymi przez ich upamiętnianego przywódcę.
Radni napisali również, że gloryfikacja osób odpowiedzialnych za ludobójstwo rani pamięć ofiar i ich rodzin oraz podważa zaufanie między narodami. W ten sposób odnieśli uchwałę zarówno do pamięci o zamordowanych, jak i do relacji między Polakami a Ukraińcami. Właśnie te argumenty zawarli we wspólnie przyjętym wystąpieniu.
Głos zabrał także prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Według miejskiego serwisu wroclaw.pl 21 października ocenił uhonorowanie formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków oraz jej dowódcy jako „moralnie niedopuszczalne”. Jednocześnie zadeklarował, że Wrocław stoi po stronie Ukrainy i jej prawa do wolności.
Dlaczego apel trafił do władz obwodu i miasta Lwowa?
Wrocław oczekuje wycofania uchwały przez radę obwodową oraz osobnego, jednoznacznego stanowiska mera i Rady Miejskiej Lwowa.
Lwowska Rada Obwodowa jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego, co wyjaśnia serwis DOBA. To odrębny organ od władz miasta Lwowa. Uchwałę ustanawiającą rok pamięci UPA i Romana Szuchewycza przyjął samorząd obwodowy, dlatego właśnie do niego wrocławscy radni skierowali żądanie jej anulowania.
Od mera i miejskich radnych oczekują odniesienia się do tej uchwały. Jak podaje portal TuWroclaw.com, stanowisko władz miasta ma być jednoznaczne. Ta część apelu dotyczy ich oceny decyzji podjętej na szczeblu obwodu.
Podział adresatów określa zatem zakres żądań Wrocławia: rada obwodowa ma wycofać własną uchwałę, a władze Lwowa mają zająć wobec niej stanowisko. Oczekiwana reakcja miejskiego samorządu pojawia się również w zapowiedzi klubu PiS dotyczącej dalszej współpracy między miastami. To z nią klub wiąże możliwość wystąpienia z wnioskiem o zakończenie partnerstwa Wrocławia i Lwowa.
Co może stać się ze współpracą Wrocławia i Lwowa?
Klub PiS zapowiada wniosek o zerwanie współpracy Wrocławia i Lwowa, jeśli nie będzie odpowiedzi oraz stanowczej reakcji strony lwowskiej.
Według serwisu DOBA deklarację tę złożył Łukasz Kasztelowicz, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miejskiej Wrocławia. Zapowiedział złożenie wniosku w razie niespełnienia oczekiwań dotyczących odpowiedzi i reakcji. Portal PrawyWrocław.pl również podał, że radni PiS uzależniają ten krok od braku jednoznacznego stanowiska władz Lwowa.
Jednomyślne poparcie rady dotyczy apelu o wycofanie uchwały. Zapowiedź wniosku o zerwanie współpracy pochodzi od klubu PiS. Ma ona charakter warunkowy i dotyczy wystąpienia z wnioskiem, czyli działania, które klub zapowiada na wypadek braku oczekiwanej reakcji.
W sprawie partnerstwa trzeba więc rozróżnić przyjęte już stanowisko całej rady oraz możliwy kolejny krok jednego klubu. Wszystkie ugrupowania i radni niezrzeszeni poparli apel dotyczący roku pamięci UPA i Szuchewycza; deklarację dotyczącą zakończenia współpracy przedstawił przewodniczący klubu PiS.
Na podstawie informacji zebranych przez serwisy DOBA, TuWroclaw.com i PrawyWrocław.pl nie można potwierdzić formalnego zerwania partnerstwa ani stanowiska mera lub Rady Miejskiej Lwowa po apelu.
Dlaczego relacje Wrocławia ze Lwowem są szczególne?
Według apelu szczególne więzi Wrocławia ze Lwowem wynikają z powojennych losów mieszkańców oraz przeniesienia do miasta Ossolineum i Panoramy Racławickiej.
Jak relacjonuje portal TuWroclaw.com, radni przypomnieli, że po 1945 r. Wrocław stał się domem dla tysięcy rodzin ze Lwowa i dawnych Kresów Wschodnich. W uzasadnieniu odwołali się więc do historii rodzin, które po wojnie osiedliły się we Wrocławiu. Związki przywołane w apelu obejmują zarówno sam Lwów, jak i dawne Kresy Wschodnie.
Drugim elementem tego uzasadnienia jest dziedzictwo przeniesione do Wrocławia: Ossolineum i Panorama Racławicka. Radni wymienili je obok losów powojennych mieszkańców jako świadectwo szczególnych więzi łączących oba miasta.
Tak przedstawione tło historyczne to część przyjętego apelu. Łączy on sprzeciw wobec upamiętnienia UPA i Romana Szuchewycza z przypomnieniem rodzinnych oraz kulturowych związków Wrocławia ze Lwowem. W tym kontekście radni skierowali do rady obwodowej żądanie wycofania uchwały, a do władz miasta oczekiwanie jednoznacznego stanowiska.
Źródła
Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.
