Atak nożem na Mińskiej: zarzuty i areszt
Atak nożem w szkole przy ul. Mińskiej w Warszawie. Trzy osoby zostały ranne, a podejrzana usłyszała pięć zarzutów i trafiła do aresztu.

Podejrzana o atak nożem w zespole szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej w Warszawie usłyszała pięć zarzutów, w tym trzy zarzuty usiłowania zabójstwa. Sąd aresztował ją na trzy miesiące. Do zdarzenia doszło 10 października około 12.30, a ranne zostały trzy kobiety. O winie rozstrzygnie sąd.
Co wiemy teraz
- 11.10 - Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe zastosował wobec podejrzanej tymczasowy areszt na trzy miesiące.
- 11.10 - Prokurator przedstawił pięć zarzutów, w tym trzy zarzuty usiłowania zabójstwa.
- 10.10 - Ranne zostały trzy kobiety. Dwie z nich odniosły obrażenia, gdy ruszyły z pomocą pierwszej zaatakowanej.
- 10.10, 12:30 - Do ataku doszło w zespole szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej.
Co wydarzyło się w szkole przy ul. Mińskiej?
10 października około 12.30 w zespole szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej podejrzana miała zaatakować nożem kobietę. Ranne zostały również dwie kobiety, które ruszyły jej z pomocą. Tak przebieg zdarzenia opisuje prokuratura, na którą powołuje się Fakt. Więcej lokalnych wiadomości znajdziesz w dziale najnowsze informacje z Warszawy.
Pierwsza zaatakowana kobieta przyszła do szkoły złożyć dokumenty rekrutacyjne. Według prokuratury wcześniej nie znała podejrzanej. Serwis Polsat News podał, że wszystkie trzy poszkodowane przyjechały do placówki w tej samej sprawie i żadna z nich nie była uczennicą szkoły.
Przebieg według śledczych
- Atak: podejrzana rani nożem kobietę, która przyszła złożyć dokumenty.
- Pomoc: dwie kolejne kobiety ruszają na pomoc. Według śledczych właśnie wtedy same zostają ranne.
- Obezwładnienie: napastniczkę obezwładnia mężczyzna. Prokurator Marzena Kiełek-Łopińska przekazała, że podejrzana miała mu wtedy grozić pozbawieniem życia.
- Zatrzymanie: policja zatrzymuje podejrzaną na terenie szkoły. Według prokuratury była agresywna, stawiała czynny opór i użyła przemocy fizycznej wobec policjantki.
- Zabezpieczenie dowodów: prokuratura podała za pośrednictwem Faktu, że zabezpieczono szkolny monitoring, telefon podejrzanej i inne dowody.
Ile osób zostało rannych po ataku na Mińskiej?
W ataku przy ul. Mińskiej ranne zostały trzy kobiety. Pierwsza kobieta została zaatakowana jako pierwsza, a dwie pozostałe odniosły obrażenia, gdy ruszyły jej z pomocą. Zakres potrzebnej pomocy medycznej był różny.
Pierwsza zaatakowana kobieta trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia, podał serwis Polsat News. Według tego samego serwisu dwie pozostałe poszkodowane nie wymagały hospitalizacji. Fakt, powołując się na śledczych, napisał, że obie zostały ranne, gdy pomagały pierwszej zaatakowanej osobie.
| Poszkodowana | Rola w zdarzeniu | Pomoc medyczna |
|---|---|---|
| Pierwsza kobieta | zaatakowana jako pierwsza | szpital, rany cięte przedramienia |
| Druga kobieta | ruszyła z pomocą | bez hospitalizacji |
| Trzecia kobieta | ruszyła z pomocą | bez hospitalizacji |
Źródła nie podały, jaki jest obecnie stan zdrowia kobiety przewiezionej do szpitala.
Jakie zarzuty usłyszała podejrzana?
11 października prokurator przedstawił podejrzanej w sprawie ataku przy ul. Mińskiej pięć zarzutów. Według Faktu są to:
- trzy zarzuty usiłowania zabójstwa, po jednym wobec każdej z poszkodowanych kobiet,
- zarzut kierowania gróźb karalnych,
- zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji.
Ten sam zakres zarzutów potwierdziła Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII, którą cytuje serwis Polsat News. Policja mówi o usiłowaniu zabójstwa trzech osób, naruszeniu nietykalności cielesnej policjantki i groźbach karalnych.
Zarzuty to ocena prokuratury na etapie śledztwa, a nie wyrok. Według Faktu podejrzana przyznała się do zarzucanych jej czynów. W prokuraturze odmówiła jednak szczegółowych wyjaśnień i nie odpowiadała na pytania. Przed sądem złożyła krótkie wyjaśnienia, ale ich treści nie ujawniono ze względu na dobro śledztwa. Źródła nie podały też motywu ataku.
Dlaczego sąd zastosował areszt wobec podejrzanej?
Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec podejrzanej tymczasowy areszt na trzy miesiące. Informację podał Fakt.
Decyzja zapadła 11 października, czyli dzień po ataku, po przedstawieniu zarzutów. Areszt to rozstrzygnięcie podjęte w trakcie śledztwa, a zarzuty nie są prawomocnym rozstrzygnięciem o winie.
Co oznacza zarzut usiłowania zabójstwa i jaka kara grozi?
Zarzut usiłowania zabójstwa oznacza, że według prokuratury sprawca chciał zabić i bezpośrednio do tego zmierzał, ale do śmierci nie doszło. Taką definicję usiłowania zawiera art. 13 § 1 Kodeksu karnego, dostępny w Internetowym Systemie Aktów Prawnych. Za usiłowanie odpowiada się więc także wtedy, gdy czyn nie został dokonany.
W tej sprawie prokuratura zakwalifikowała czyny z art. 13 § 1 w związku z art. 148 § 1 Kodeksu karnego. Fakt przytoczył stanowisko rzeczniczki prokuratury, według którego za taki czyn grozi kara co najmniej 10 lat pozbawienia wolności albo dożywocie. To górna i dolna granica, jaką przewiduje przepis. Nie przesądza ona, jaka kara zapadnie w tej sprawie. O winie i ewentualnej karze zdecyduje sąd po zakończeniu postępowania.
Nie udało się dotrzeć do osobnego komunikatu instytucji o tym zdarzeniu. Fakt podaje tylko, że informacje o śledztwie pochodzą od Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie. Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej.
Źródła
Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.
