Kielce: spór o konsolidację długu i prokuraturę

Na czym polega spór ratusza z radą Kielc o konsolidację długu, dlaczego Agata Wojda zapowiada zawiadomienie i co obejmuje projekt.

Ratusz w Kielcach przy Rynku w 2018 roku
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Gorofil / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Prezydentka Kielc Agata Wojda zapowiedziała zawiadomienie do prokuratury i skargę do wojewody, bo przewodniczący rady nie wprowadził pod obrady projektu uchwały o konsolidacji długu. Spór dotyczy jego obowiązku z ustawy o samorządzie gminnym. Projekt obejmuje 354,5 mln zł zadłużenia i według ratusza ma pomóc w finansowaniu inwestycji.

Co wiemy teraz

  • 12.10 - Według Radia Kielce ratusz chce przeznaczyć oszczędności z rozłożenia spłat na wkład własny do inwestycji. Dofinansowanie tych inwestycji może wynieść do 180 mln zł.
  • Agata Wojda zapowiedziała zawiadomienie do prokuratury i skargę do wojewody. To reakcja na odmowę wprowadzenia projektu uchwały do porządku obrad rady miasta.
  • Ratusz twierdzi, że projekt trafił do rady co najmniej siedem dni przed sesją. Ustawa przewiduje, że w takiej sytuacji przewodniczący musi wprowadzić go pod obrady.
  • Projekt zakłada konsolidację 354,5 mln zł istniejącego długu. Kapitał długu ma się nie zwiększyć, zmienić ma się harmonogram spłat.
  • Koniec 2025 r. - Zadłużenie Kielc wynosiło 1,335 mld zł.

Dlaczego Agata Wojda zapowiada zawiadomienie do prokuratury?

Agata Wojda zapowiada zawiadomienie, bo przewodniczący rady odmówił wpisania projektu uchwały o konsolidacji długu do porządku najbliższej sesji. Według Portalu Samorządowego prezydentka zapowiedziała też skargę do wojewody. Jej zdaniem dokument trafił do rady na tyle wcześnie, że radni mogli zająć się nim na najbliższej sesji.

Prezydentka uważa, że odmowa może oznaczać naruszenie ustawy i niedopełnienie obowiązków przez przewodniczącego. Zarzuca mu, że w pojedynkę blokuje radnym możliwość rozpatrzenia sprawy. To stanowisko jednej strony sporu, a nie ustalenie organów. O tym, czy doszło do naruszenia prawa, mogą rozstrzygnąć tylko właściwe instytucje.

Na razie mowa wyłącznie o zapowiedzi. Nie znaleziono komunikatu Urzędu Miasta Kielce, wojewody ani prokuratury o złożeniu zawiadomienia lub skargi. TVP Kielce pisze w tytule materiału o „wniosku do prokuratury”, a Portal Samorządowy i Radio Kielce opisują zapowiedź zawiadomienia. Kolejne informacje o sporze ratusza z radą można śledzić w dziale najnowsze informacje z Kielc.

Co mówi przepis o projekcie uchwały w Kielcach?

Art. 20 ust. 5 ustawy o samorządzie gminnym nakazuje przewodniczącemu rady wprowadzić projekt uchwały wójta pod obrady najbliższej sesji, jeśli projekt wpłynął co najmniej 7 dni wcześniej. Tekst ustawy jest dostępny w Elektronicznym Dzienniku Ustaw.

Na ten przepis powołuje się Agata Wojda. Według Portalu Samorządowego prezydentka twierdzi, że projekt przekazano radzie w terminie, który pozwalał rozpatrzyć go na najbliższej sesji. Spór proceduralny dotyczy więc dwóch rzeczy. Pierwsza to pytanie, czy warunek siedmiu dni został spełniony. Druga to pytanie, czy przewodniczący miał w tej sytuacji jakąkolwiek swobodę decyzji.

Czego dotyczy konsolidacja długu Kielc?

Konsolidacja obejmuje 354,5 mln zł z istniejącego zadłużenia Kielc. Według władz miasta projekt nie zwiększa kapitału długu. Polega na zastąpieniu części dotychczasowych zobowiązań nowym finansowaniem i na zmianie harmonogramu spłat. Najwyższe raty miałyby zostać przesunięte na późniejsze lata.

Ma to znaczenie dla odbioru całej sprawy. W tytule materiału TVP Kielce pojawia się słowo „pożyczka”, natomiast według ratusza operacja nie zwiększyłaby kapitału zadłużenia. Chodzi o zastąpienie części istniejących zobowiązań nowym finansowaniem i zmianę harmonogramu spłat.

Jak miał wyglądać plan spłat i finansowania?

Projekt przewidywał spłatę części kredytów i wykup obligacji, a w ich miejsce finansowanie od konsorcjum BGK, PKO BP i Banku Pekao SA. Tak plan opisuje Portal Samorządowy, który powołuje się na władze miasta.

Według ratusza nowe zobowiązanie byłoby spłacane w latach 2027-2048, czyli przez 22 lata. Taki okres podaje też Radio Kielce. Zakładana marża mogłaby spaść z około 1,4 do 0,7 pkt proc. To szacunki strony miejskiej. Nie są to warunki, które rada już zatwierdziła.

Co zyskałyby Kielce na konsolidacji zadłużenia?

Według ratusza rozłożenie spłat dałoby oszczędności, które miasto mogłoby przeznaczyć na wkład własny do inwestycji. Radio Kielce podaje, że dofinansowanie tych inwestycji może wynieść do 180 mln zł. Agata Wojda mówi o możliwości szerszego wykorzystania preferencyjnego finansowania z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności.

Prezydentka wymieniła kilka kierunków wydatków:

  • miejsca doraźnego schronienia,
  • parkingi wielopoziomowe,
  • modernizacja ul. Tarnowskiej,
  • cyberbezpieczeństwo.

Według Ministerstwa Obrony Narodowej Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności jest finansowany z KPO. Ma wspierać m.in. samorządy, które inwestują w infrastrukturę i cyberbezpieczeństwo. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wyjaśnia, że fundusz działa przez pożyczki i inwestycje kapitałowe. Dla jednostek samorządu przewidziano nieoprocentowane pożyczki rozłożone na wiele lat, z możliwością częściowego umorzenia.

Trzeba tu oddzielić dwie sprawy. Konsolidacja dotyczy długu, który Kielce już mają. Kwota do 180 mln zł to możliwe finansowanie inwestycji, a nie pieniądze przyznane miastu. Miasto wystąpiło o finansowanie tych inwestycji, ale nie oznacza to przyznania środków ani przesądzonej realizacji projektów.

Jakie są zastrzeżenia przewodniczącego rady?

Przewodniczący rady Maciej Jakubczyk wskazuje, że projekt kilka razy odrzucano, a jego wątpliwości budzi łączenie inwestycji z wieloletnią konsolidacją długu. Według Portalu Samorządowego zapowiedź zawiadomienia przyjmuje ze spokojem. Zaprosił też Agatę Wojdę na rozmowę z szefami klubów radnych.

Portal Samorządowy podaje, że było to już piąte podejście władz miasta do uzyskania zgody rady na konsolidację. Przeciw był m.in. klub PiS. Według Radia Kielce radni dotąd nie zgodzili się na konsolidację.

Strony widzą projekt inaczej. Ratusz mówi o zmianie harmonogramu istniejącego długu, która ma dać miastu więcej miejsca na inwestycje. Przewodniczący wskazuje na wątpliwości dotyczące powiązania inwestycji z wieloletnią konsolidacją długu.

Jak duże jest zadłużenie Kielc?

Na koniec 2025 r. zadłużenie Kielc wynosiło 1,335 mld zł. Według Portalu Samorządowego składało się na nie:

  • 713 mln zł kredytów,
  • 167 mln zł pożyczek,
  • 455 mln zł obligacji.

W tym samym roku dochody miasta wyniosły 2,243 mld zł, a wydatki 2,261 mld zł. Wydatki przekroczyły więc dochody o około 18 mln zł.

Kwota objęta projektem konsolidacji, czyli 354,5 mln zł, to około 27 proc. całego zadłużenia miasta z końca 2025 r. Te liczby pokazują skalę debaty, ale nie mówią, jak uchwała wpłynęłaby na budżet. Nie są też oceną zdolności miasta do spłaty długu. Osobno opisujemy spór o plan zmiany granic Kielc.

automat redakcyjny z AI

Wpis opracował automat redakcyjny z modelami AI na podstawie co najmniej dwóch niezależnych źródeł i opublikował go bez akceptacji redaktora, po automatycznych kontrolach. Wydawca: Jacek Ślesicki. Błąd? Napisz na kontakt@miastoteraz.pl.

Wybierz miasto

Obok nazwy: temperatura i stan ostrzeżeń IMGW.